Następny dzień 13.00 studio
Kiedy ćwiczyłam nagrywanie piosenki human do pomieszczenia wszedł blondyn.
-Cześć Ellie!
-Cześć!
-Masz czas?
-Niezbyt bo muszę poćwiczyć układ do występu.-powiedziałam smutna
-A wieczorem?
-Mam bo dzisiaj wyjeżdża Ann.
-Gdzie?-zapytał ciekawski
-Do Francji z Harrym-powiedziałam chowając kartkę z tekstem
-Co?!
-To nie wiesz że oni są razem
-Emm nie?
-To już wiesz-powiedziałam-Chodź stąd bo muszę iść do sali tańca. Idziesz ze mną?
-Mogę-i razem poszliśmy do sali. Przebrałam się w odpowiedni strój do ćwiczeń i włączyłam muzykę do Burn. Niall usiadł na jednym z krzeseł i cały czas mnie obserwował. Kiedy spadłam od razu do mnie podbiegł.
-Coś cię boli?!-zapytał podnosząc mnie lekko.
-Noga strasznie-i zaczęłam z bólu płakać. Tak potwornie bolało.
-Jedziemy do szpitala-powiedział i wziął mnie na ręce. W drzwiach spotkaliśmy Danielle.
-Ellie? Co ci się stało?
-Chyba skręciła nogę-powiedział-Jedziemy do szpitala.
-Jadę z wami!-oznajmiła i wsiedliśmy do samochodu Nialla. Szybko wbiegliśmy do recepcji i pielęgniarki wzięły mnie na wózek i pojechaliśmy do sali gdzie lekarz zrobił mi prześwietlenie. Skręciłam nogę i nie mogę przez 2 miesiące chodzić. Super po prostu! Blondyn cały czas przy mnie siedział a Danielle poszła po coś do jedzenia.
-Mogę ci jakoś pomóc?-zapytał łapiąc mnie za dłonie i je całując.
-Nie trzeba. Ważne że tu jesteś-powiedziałam
-Dziękuję i przepraszam-powiedział spuszczając głowę
-Za...?
-Za to że nie będę mógł się tobą opiekować kiedy będziesz leżeć w domu-powiedział i zaczął całować wszystkie moje palce.
-To nie będzie twoja wina. Ale przecież i tak będziesz mnie odwiedzał-powiedziałam. Do sali weszła Dani i od razu Niall puścił moje dłonie.
-Mam dla ciebie herbatę i kanapki a dla nas Niall po kawie-powiedziała
-Dzięki-kiedy zasypiałam Niall i Danielle poszli i powiedzieli że przyjadą po mnie jutro rano.
Następnego dnia obudziłam się o 10 a do sali wszedł lekarz z pielęgniarkami. Oznajmił że jest już mój "chłopak" i przyjaciółka. Niall podał mi torbę z ubraniami na zmianę a Danielle pomogła się przebrać. Pojechaliśmy do mojego domu i Danielle oznajmiła że jedzie na próbę więc zostałam sama z Niallem.
-Tak bardzo chciałbym zrobić coś dla ciebie przez któro nie musiałabyś cierpieć-powiedział całując mnie
-Jesteś tu...to mi wystarcza-i pocałowaliśmy się namiętnie.
Jeden program uczynił ją idealną dla innych. Jeden głos a zdziałał tak dużo. Ona-dziewczyna która miała jedno marzenie. Marzenie o byciu piosenkarką. Ale nie taką zwykłą, tylko taką której występy będzie się zapamiętywać. Ale nie wiedziała jak wygląda życie w świecie gwiazd i muzyki. Ale jeden kontrakt da jej wiele do myślenia. Czy TO jest tego warte? Czy jeden chłopak popadnie na zawał z jej powodu? Jej życie to nie bajka gdzie chmury są z waty cukrowej. Jej życie to muzyka. Jej pasja.
wtorek, 30 września 2014
niedziela, 28 września 2014
rozdział 10
Niall poszedł a ja zostałam sama z Olivią. Kiedy na zegarku wybiła 18.00 do domu wpadła dziwnie szczęśliwa Ann.
-Nie uwierzysz co się stało!-krzyknęła
-Nie wiem
-Jestem z Harrym!-krzyknęła i zaczęła piszczeć
-Gratulacje! Będziecie fajną parą-i odtańczyłyśmy nasz taniec szczęścia.
-Za 2 dni jadę z nim do Francji
-To super! Wreszcie odpoczniesz-powiedziałam i się uśmiechnęłam.
-Mam pomysł! Dawno nic razem nie robiłyśmy więc dzisiaj na to przyszedł czas! Chodźmy do kosmetyczki i do galerii.-powiedziała i pociągnęła mnie za rękę do mojej garderoby.
-Nie chce mi się-narzekałam-a po pierwsze przyjechała do mnie Olivia.
-Kto to jest Olivia?
-Moja czteroletnia kuzynka-powiedziałam
-To damy ją do mojej mamy-powiedziała i nakazał mi się ubrać jakoś przyzwoicie. Ughhh...
-Nie uwierzysz co się stało!-krzyknęła
-Nie wiem
-Jestem z Harrym!-krzyknęła i zaczęła piszczeć
-Gratulacje! Będziecie fajną parą-i odtańczyłyśmy nasz taniec szczęścia.
-Za 2 dni jadę z nim do Francji
-To super! Wreszcie odpoczniesz-powiedziałam i się uśmiechnęłam.
-Mam pomysł! Dawno nic razem nie robiłyśmy więc dzisiaj na to przyszedł czas! Chodźmy do kosmetyczki i do galerii.-powiedziała i pociągnęła mnie za rękę do mojej garderoby.
-Nie chce mi się-narzekałam-a po pierwsze przyjechała do mnie Olivia.
-Kto to jest Olivia?
-Moja czteroletnia kuzynka-powiedziałam
-To damy ją do mojej mamy-powiedziała i nakazał mi się ubrać jakoś przyzwoicie. Ughhh...
U kosmetyczki na pierwszy ogień poszła Ann która chciała żeby jej przycieli końcówki. Ja nie chciałam nic robić z nimi więc od razu kobieta przeszła do manicuru. Wybrałam sobie białe. A Ann czerwone. Od razu w cenie zestawu dostałyśmy darmowe maseczki na dłonie. Potem poszłyśmy kupić sobie po kawie w Starbucksie. Moją ulubioną frappuchino. A Ann cappuchino. Odebrałyśmy nasze zamówienie i dalej chodziłyśmy po sklepach. Ann chciała zakupić sobiw odpowiednią sukienkę na randkę z Harrym i jeszcze jakąś. Weszłyśmy do Chanel i od razu w nasze oczy wpadła czerwona sukienka. Ann od razu weszła z nią do przymierzalni a ja zostałam w poszukiwaniu czarnych obcasów. Kiedy już je zakupiłam z przymierzalni wyszła piękna Ann.
-Wyglądasz bosko! Bierz ją!
-Dziękuję to zaraz wracam-i zniknęła. A do mnie akurat dzwonił blondynek.
-Cześć Ellie! Co dzisiaj robisz?
-Jestem na zakupach z Ann
-Ahhh...a jutro coś robisz?-zapytał-wieczorem?
-No oprócz opieki nad Olivią to nic-powiedziałam
-A nie mógłbym do ciebie wpaść?
-Dobrze
-Muszę już kończyć bo Harry gdzieś chce iść na razie!
-Pa!-i razem z Ann poszłyśmy do kasy.
Po wyjściu ze sklepu postanowiłyśmy już wracać.
sobota, 27 września 2014
rozdział 9
Następny dzień 9.00
Razem z Niallem leżeliśmy na moim łóżku kompletnie nadzy jedynie okryci pościelą. Było mi tak dobrze. Głaskał mnie po głowie a ja rozmyślałam cały czas.
-Wstajemy?-powiedziałam
-Nie chce mi się
-Zaraz muszę nakarmić Olivię
-Dobrze to idź a ja poleżę-powiedział i bardziej się rozciągnął
-Emm-zarumieniłam się bo nie pójdę naga do łazienki.-Mógłbyś pójść pierwszy?
-Niedawno się kochaliśmy-powiedział co jeszcze bardziej spowodowało że poczerwieniałam.
-No dobrze ale masz się odwrócić-powiedziałam na co on spoglądnął na mnie spod byka-Proszę?
-Dobra...-i się odwrócił a ja szybko poszłam do łazienki się wykąpać.
Wysuszyłam włosy i z ręcznikiem uwiązanym wokół ciała poszłam do garderoby.
-Wiesz że możesz cały czas tak chodzić?-powiedział poruszając śmiesznie brwiami.
-Nie dziękuję-i kontynuowałam wybieranie stroju. Niall poszedł się umyć.
Kiedy wrócił już ubrany i gotowy ja wciąż nie miałam w co się ubrać.
-Pomóż mi-powiedziałam błagalnie
-Dobrze-i usiadł obok mnie na podłodze.-Bo wiesz mogę też ci pomóc w wyborze bielizny
-Nie nie trzeba-odpowiedziałam szybko spuszczając buraka. Kiedy wreszcie pomógł mi mogłam zejść na dół zrobić śniadanie.
Razem z Niallem leżeliśmy na moim łóżku kompletnie nadzy jedynie okryci pościelą. Było mi tak dobrze. Głaskał mnie po głowie a ja rozmyślałam cały czas.
-Wstajemy?-powiedziałam
-Nie chce mi się
-Zaraz muszę nakarmić Olivię
-Dobrze to idź a ja poleżę-powiedział i bardziej się rozciągnął
-Emm-zarumieniłam się bo nie pójdę naga do łazienki.-Mógłbyś pójść pierwszy?
-Niedawno się kochaliśmy-powiedział co jeszcze bardziej spowodowało że poczerwieniałam.
-No dobrze ale masz się odwrócić-powiedziałam na co on spoglądnął na mnie spod byka-Proszę?
-Dobra...-i się odwrócił a ja szybko poszłam do łazienki się wykąpać.
Wysuszyłam włosy i z ręcznikiem uwiązanym wokół ciała poszłam do garderoby.
-Wiesz że możesz cały czas tak chodzić?-powiedział poruszając śmiesznie brwiami.
-Nie dziękuję-i kontynuowałam wybieranie stroju. Niall poszedł się umyć.
Kiedy wrócił już ubrany i gotowy ja wciąż nie miałam w co się ubrać.
-Pomóż mi-powiedziałam błagalnie
-Dobrze-i usiadł obok mnie na podłodze.-Bo wiesz mogę też ci pomóc w wyborze bielizny
-Nie nie trzeba-odpowiedziałam szybko spuszczając buraka. Kiedy wreszcie pomógł mi mogłam zejść na dół zrobić śniadanie.
Na śniadanie zrobiłam tosty a do tego kawę.
Szybko zjadłam i zrobiłam śniadanie Olivii. Po chwili Niall zszedł z nią na rękach.
-Proszę-i posadziłam ją na specjalnym krześle dla dzieci. Jadła wszystko brudzą się i stół. Kiedy skończyła jeść poszła do swojego pokoiku bawić się. A ja z Niallem usiedliśmy na tarasie.
-Musisz iść dzisiaj do studia?-zapytałam łapiąc go za rękę
-Niestety-i pocałował mnie w wierzch dłoni.
rozdział 8
Tydzień później godzina 18.30
Za 30 minut jest gala Brit awards. Ubrana wyszłam z limuzyny na czerwony dywan do zdjęcia niestety.
Za 30 minut jest gala Brit awards. Ubrana wyszłam z limuzyny na czerwony dywan do zdjęcia niestety.
Usiadłam przy stoliku koło Rity Ory i rozpoczęła się gala.
Dostałam nagrodę dla najlepszej piosenkarki. Zespół który już wiem jak się nazywa wygrał nagrodę za najlepszy zespół jak zwykle musiała być jakaś śmieszna sytuacja. Harry spóźnił się bo był w toalecie. Blondynek musiał iść z kulami bo miał wcześniej problemy z kolanem.
Razem z Danielle która była ze mną i z Liamem pojechałyśmy do mojego domu bo jutro przyjeżdża Olivia. Dałam Dan jakieś spodenki a sama ubrałam się w moją piżamę i poszłam spać.
Następny dzień 17.00
Kiedy robiłam kolację którą okazał się być omlet z pomidorami usłyszałam dzwonek mojego telefonu. Dzwonił blondynek.
-Halo?
-Cześć Ellie jesteś wolna?-zapytał
-Zaraz ma do mnie przyjść kuzynka
-A mógłbym przyjechać?
-No dobrze
-Będę za 10 minut-powiedział i się rozłączył.
Jeśli mam mieć gości muszę się iść przebrać. Poprawiłam sobie koka i zeszłam na dół bo usłyszałam dzwonek do drzwi. Otworzyłam a za nimi blondyn z butelką wina.
-Hej!-powiedziałam i przytuliłam go
-Cześć
-Wchodź bo zimno jest już-powiedziałam zamykając za nim drzwi. Ściągnął buty i kurtkę zmierzając do kuchni.
-Chcesz omleta?
-Nie dziękuję jadłem już-powiedział
-Zróbmy zakład dobrze?-zaproponował. Rozważałam wszystkie tak i nie lecz wybrałam że przystanę na jego propozycje. I pokiwałam głową.
-Więc jeśli zgadnę imię twojej kuzynki zrobisz wszystko co chcę a jeśli nie to ja zrobię wszystko co ty chcesz-powiedział
-Dobrze-i podaliśmy sobie dłonie.
Kiedy skończyłam jeść jedzenie Niall powiedział
-Olivia-i rozległo się pukanie do drzwi.
-Cześć Ellie!-krzyknęła ciocia margaret
-Cześć ciociu, cześć Olivia!
-Dobrze to ja was zostawiam na razie przyjadę po nią za trzy dni-i wyszła. Wzięłam małą za rączkę i razem z jej plecaczkiem poszłyśmy do blondynka.
-Olivia to Niall
-Twój chlopak?
-Nie!-powiedziałam rumieniąc się
Olivię odstawiłam do pokoju gościnnego bo zasnęła i zeszłam na dół do Nialla.
-Chodź pokażę ci pokój gdzie możesz spać-i razem z nim poszłam na schody.
W połowie zatrzymał mnie i powiedział:
-Zgadłem.-powiedział uśmiechając się. Pierw nie wiedziałam o co chodzi ale później zrozumiałam.
-Więc co chcesz żebym zrobiła?
-Zamknij oczy.
-Zamknę oczy a ty nie pozwolisz mi już nigdy ich otworzyć i-i w tym momencie przygwoździł mnie do ściany dając mi całusa w usta.
-Nie otwieraj oczu. Zaufaj mi.-powiedział i pocałunkami przeniósł się na szyję i dekolt. Ściągnął swoją bluzkę i rzucił ją na schody. Podniósł mnie a ja owinęłam nogami jego biodra i przenieśliśmy się do mojej sypialni. Ściągnął mi bluzkę ale kiedy chciał ściągnąć mi spodenki zatrzymałam go.
-Niall w pokoju obok jest dziecko-powiedziałam patrząc mu w oczy.
-Spokojnie będziemy cicho-posłuchałam go i kontynuowaliśmy przyjemności. Po tym zatopiliśmy się w sobie i zasnęliśmy.
rozdział 7
Tydzień później godzina 10.00
Za godzinę jest festiwal Summertime Ball 2014! Ubrałam się i makijażystka robi mi odpowiednie włosy.
Za godzinę jest festiwal Summertime Ball 2014! Ubrałam się i makijażystka robi mi odpowiednie włosy.
Kiedy jakiś gość powiedział że mogę wychodzić wyszłam i rozległy się gromkie brawa i piski. I zaczęłam od burn.
Festiwal skończył się o 16 i od razu po tym pojechałam do domu. Dwa dni temu musiałam się przeprowadzić do jakiejś willi bo w moim apartamencie według Ann było za mało miejsca. Ann pojechała do studia. Poszłam się przebrać.
Wtedy dostałam telefon od mojej cioci Margaret.
-Halo?
-Cześć Ellie masz może czas za 2 tygodnie?
-Tak ciociu a coś się stało?
-A mogłabyś się zaopiekować wtedy Olivią?-Olivia to moja malutka kuzynka
-Pewnie!
-To dobrze dziękuję ci do zobaczenia!
-Paaa
Zrobiłam sobie kakao i popcorn i włączyłam sobie fil Gwiazd naszych wina. Film boski! Strasznie wzruszający. Sprawdzałam sobie instagrama i twittera kiedy zauważyłam bardzo śmieszne zdjęcie blondynka.
Zaczęłam się sama z tego śmiać. Kiedy wreszcie się uspokoiłam usłyszałam dzwonek do drzwi. Otworzyłam a tam stał Niall.
-Co ty tutaj robisz?-zapytałam
-Przyszedłem cię odwiedzić-powiedział
-Aha proszę wejdź-powiedziałam zapraszając go ruchem ręki. Ściągnął buty i wszedł w głąb salonu.
-Ładnie tu masz
-Dziękuję
-Cały czas mi za coś dziękujesz-powiedział
-Emmm?
-Mógłbym prosić herbatę?
-Tak zaraz przyniosę-powiedziałam i szybko poszłam do kuchni
Kiedy woda się gotowała zaczęłam sobie śpiewać nową piosenkę stworzoną przeze mnie i blondyna. Kiedy ktoś dotknął mojego ramienia. Ze strachu podskoczyłam.
-Niall!
-Przepraszam ale myślałem że mnie widzisz
-Jakbym cię miała widzieć skoro jest odwrócona do ciebie plecami
-Przepraszam-powiedział i mnie przytulił.
rozdział 6
Następny dzień godzina 8.00
Obudziłam się o 8 i poszłam się ubrać. Zeszłam na dół do kuchni a tam stała moja Ann.
-Cześć-powiedziałam
-Hej! Gdzie byłaś wczoraj wieczorem?-zapytała
-W kinie z Danielle
-Aha to fajnie
-A ty?-zapytałam a ona się zarumieniła
-Jaa?-powiedziała jąkając się
-Tyy?
-Dobra! Wczoraj w studiu spędziłam czas z Harrym.
-Tym z tego zespołu?
-Tak z tego-powiedziała
-To super!
-Jest słodki.-powiedziała zakończając temat o chłopakach.
Zrobiłam sobie naleśniki a Ann tylko kawę i kanapki. Szybko zjadłam i razem z Ann pojechałyśmy do studia.
-Dzisiaj przyjedzie do nas Ed-powiedziała
-To super bo dawno go nie widziałam-powiedziałam
-A! I musimy od jutra ćwiczyć na galę i na jakiś festiwal którego nazwy nie pamiętam. Gala jest za 2 tygodnie a festiwal za tydzień-powiedziała
-Dobrze-i zaparkowałam na swoim stałym miejscu. Ann poszła ze mną do Eda który zaraz jechał gdzieś. Oczywiście nie obyło się bez zdjęć razem.
Pożegnałam się z nim i poszłam do studia A które tak jakby należało do mnie. Weszłam a tam z MOJĄ gitarą siedział blondynek. Oparłam się o drzwi i słuchałam co śpiewał.
You'll never love yourself half as much as I love you.
You'll never treat yourself right, darlin' but I want you to.
If I let you know, I'm here for you, maybe you'll love yourself,
Like I love you. Ooh...
Ma piękny głos. Kiedy skończył powiedział:
-Jeśli chcesz posłuchać to nie musisz się skradać-odwracając się
-Ja się nie skradałam tylko usłyszałam jak śpiewasz-powiedziałam
-I jak?
-Ładnie-powiedziałam i usiadłam obok niego.-Wiesz że to moje studio?-zapytałam
-A gdzie to pisze?
-Nie wiem ale moje
-Mogłabyś zaśpiewać mi piosenkę którą piszesz?-zapytał
-Nie.-powiedziałam i szybko wstałam ale on mnie złapał ze rękę i posadził.
-Proszę?-i ja uległam i zaczęłam śpiewać pierwszą zwrotkę.
-Tylko tyle.
-Mogę ci pomóc-zaproponował
-Dziękuję-usiadł bliżej mnie tak że stykaliśmy się ramionami.
Po dwóch godzinach wreszcie skończyliśmy.
I would give my life, to be human
I would give my life, to be human
I would give my life, to be human
I would give my life, to be.
Human I'm trying to come clean,
I will be a better me,
I will not drink until I'm dead
I'll make the most of it.
I don't know what it's like to be alive,
to say goodbye,
to cry a thousand tears because my ears won't listen
Human I'm trying not to lose my faith in you,
I've sussed out all that I've seen through,
I've sailed an ocean
I am so scared of what I'll look like in the end for I am not prepared,
I hope I will get the chance to be someone
to be human,
look what we've done,
look what we've done
I would give my life, to be human
I would give my life, to be human
I would give my life, to be human
I would give my life, to be.
I used to hear it all so loud,
the sound of my heart breaking.
The truth is waiting to be found,
I trust that I will take it
I would give my life,
I would give my life, (human)
I would give my life, (human)
I would give my life, (human)
I would give my life, to be human
I would give my life, to be human
I would give my life, to be human
I would give my life, to be human
-Dziękuję-powiedziałam i go przytuliłam
-Nie ma za co-powiedział-Ja chyba już muszę iść-powiedział patrząc na ekran swojego iPhona
-Dobrze na razie
-Cześć-i wyszedł.
rozdział 5
W tym samym czasie w studiu
Kiedy przechodziłem przez korytarz usłyszałem kawałek piosenki. Przez lekko rozchylone drzwi ujrzałem Ellie z gitarą. Siedziała na podłodze zapisując co chwilę na kartce. Oparłem się o drzwi i słuchałem jak śpiewa. Miała taki delikatny głos jak ja. Kiedy skończyła szybko wyszedłem i poszedłem z powrotem do studia gdzie znajdowali się chłopaki. Musieliśmy nagrywać naszą nową piosenkę Best Song Ever.
Kiedy skończyłam sobie grać wstałam i otrzepałam swoje spodnie z kurzu który był na podłodze i poszłam do sali tańca. Zobaczyłam tam Danielle która psikała się swoimi ulubionymi perfumami.
-Cześć Ellie!
-Hejka!
-Masz może ochotę na kino dzisiaj?-zapytała z wielką nadzieją
-No mogę pójść z tobą-powiedziała a ta mnie uściskała mocno.
-Ok to o 19 przyjdę do ciebie-powiedziała i pojechałam do domu. Nie wiedziałam co ubrać a zbliżała się już 19. Dani przyszła ubrana w obcisłe jeansy i bluzkę z gigantycznym dekoltem.
-Ubierz tą sukienkę-powiedziała podając mi sukienkę z dużym dekoltem.
-Nie i koniec.-powiedziałam i poszłam sama wybierać
-No ale proszę ubierz chociaż inną sukienkę-powiedziała przeglądając mi szafę z sukienkami.
Nie zważając na prośby przyjaciółki wybrałam sobie ten zestaw.
Kiedy przechodziłem przez korytarz usłyszałem kawałek piosenki. Przez lekko rozchylone drzwi ujrzałem Ellie z gitarą. Siedziała na podłodze zapisując co chwilę na kartce. Oparłem się o drzwi i słuchałem jak śpiewa. Miała taki delikatny głos jak ja. Kiedy skończyła szybko wyszedłem i poszedłem z powrotem do studia gdzie znajdowali się chłopaki. Musieliśmy nagrywać naszą nową piosenkę Best Song Ever.
Kiedy skończyłam sobie grać wstałam i otrzepałam swoje spodnie z kurzu który był na podłodze i poszłam do sali tańca. Zobaczyłam tam Danielle która psikała się swoimi ulubionymi perfumami.
-Cześć Ellie!
-Hejka!
-Masz może ochotę na kino dzisiaj?-zapytała z wielką nadzieją
-No mogę pójść z tobą-powiedziała a ta mnie uściskała mocno.
-Ok to o 19 przyjdę do ciebie-powiedziała i pojechałam do domu. Nie wiedziałam co ubrać a zbliżała się już 19. Dani przyszła ubrana w obcisłe jeansy i bluzkę z gigantycznym dekoltem.
-Ubierz tą sukienkę-powiedziała podając mi sukienkę z dużym dekoltem.
-Nie i koniec.-powiedziałam i poszłam sama wybierać
-No ale proszę ubierz chociaż inną sukienkę-powiedziała przeglądając mi szafę z sukienkami.
Nie zważając na prośby przyjaciółki wybrałam sobie ten zestaw.
Oczywiście Danielle się nie spodobał bo jak inaczej. Kiedy była już 19.30 postanowiłyśmy wyjeżdżać.
Pod kinem byłyśmy o 19.55.
-Wychodzimy?-zapytałam
-Jeszcze nie.-powiedziała i jeszcze raz psiknęła się swoimi perfumami i przejechała błyszczykiem po ustach.
-Bo?
-Zaraz się dowiesz-powiedziała tajemniczo i kontynuowała swoje czynności. Po kilku minutach w oddali dostrzegłam dwójkę chłopaków wyglądających jak Niall i Liam.
-Dobrze chodźmy-powiedziała
-Czy to byli Niall i Liam?
-Emm tak?
-Ja nie idę-powiedziałam krzyżując ręce na piersi
-No weź. On nie miał co robić a ty też no więc proszę-powiedziała błagalnie
-Ughhh bo dobrze-i wyszłyśmy.
-Liam!-krzyknęła Dani i skoczyła na Liama mało go nie przewracając. A ja wolno się za nią wlokłam. Przy kasie ujrzałam Nialla.
-Co chcecie?-zapytał
-2 duże popcorny i dwie duże pepsi-powiedziała za siebie i za Liama Danielle.-A ty Ellie coś chcesz?-zapytała mnie
-Nie dziękuję-powiedziałam i stanęłam obok Nialla. Kiedy odebraliśmy już nasze zamówienie poszliśmy na sale kinową. Siedziałam jak zwykle obok Nialla a Dani obok Liama. Film był tak nudny że z nudów zaczęłam rozmawiać z Niallem.
-Co robisz jutro?-zapytał
-Jutro mam dzień wolny więc chyba w domu-powiedziałam
-My musimy nagrywać-posmutniał
-Muszę napisać nowy utwór.
-Jak się nazywa?
-Human...
-Mmm-powiedział myśląc
-Więc pewnie też pojadę do studia.
-Aha.-i tak zakończyła się nasza rozmowa.
Po seansie pożegnałyśmy się i odwiozłam Danielle do domu. A potem sama pojechałam szybko do swojego. Ann już była więc spoko. Jutro pewnie będzie się mnie pytać o różne sprawy.
piątek, 26 września 2014
rozdział 4
Godzina 17.45
Zostało jeszcze nam jedynie 15 minut a ja jeszcze nie ubrana! Wywaliłam całą garderobę aż znalazłam idealny zestaw. Ubrałam się i szybko zbiegłam na dół. Ubrałam buty i szybko wyszłam bo musiałam jeszcze wziąć Dani.
Pod villę chłopaków przyjechałyśmy 10 minut po 18 bo trafiałam na same czerwone światła. Zadzwoniłam i otworzył mi chłopak o ciemnej karnacji.
-Cześć wreszcie jesteście!
-Tak przepraszamy za spóźnienie ale nie mogłyśmy szybciej-powiedziała za mnie Dani.
-Wchodźcie!
Ściągnęłam sweter i buty i weszłam za Danielle do salonu.
-Cześć Ellie!
-Hej-powiedziałam i usiadłam na fotelu. Chłopcy włączyli telewizor i oglądaliśmy jakiś film. Potem wypadło na horror. Nie bałam się horrorów a wręcz przeciwnie. Śmieszyły mnie te wszystkie wymyślone sceny.
-Zagrajmy w butelkę!-krzyknął blondyn
-Ja nie gram-powiedziałam
-Czemu?
-Bo nie i koniec-powiedziałam i rozsiadłam się wygodniej oglądając jak pozostali siedzący na dywanie grają.
-Ja zaczynam bo wymyśliłem!-krzyczał cały czas Niall.
-Nie krzycz!-krzyknęłam
-Dobra zaczynaj-powiedzieli. Wypadło na Dani.
-Prawda czy wyzwanie?
-Wyzwanie-powiedziała
-Uuuuu-buczeli chłopcy
-Dam ci na sam początek łatwe. Pocałuj Liama-powiedział. Danielle to z wielką chęcią uczyniła nie mogąc oderwać się od swojego chłopaka. Potem ona wykręciła na chłopaka w lokach.
-Więc harty prawda czy wyzwanie?-ok więc wiem jak się nazywa. Harry...hmmm nawet ładnie. Ann się na pewno spodobał.
-Pytanie.
-Czy twoim zdaniem Ellie jest ładna?-zapytała i wszyscy spojrzeli na mnie.
-Emm tak-powiedział a ja spuściłam buraka. Gra się cały czas toczyła dopóki nie zasnęłam. Jedynie poczułam że ktoś mnie podnosi i wnosi po schodach. Otwarłam lekko oczy i ujrzałam blondynka.
-Śpij-powiedział i tak więc uczyniłam.
Następny dzień godzina 18.00
Jestem w studiu do którego przyjechałam jak na mnie późno bo o 8 a miałam być na 7 ale ciiii. Siedziałam sobie w moim ulubionym studiu A sama i zaczęłam komponować pewną piosenkę. Siedziałam na podłodze zapisując cały czas pisząc a później skreślając na kartce papieru a na udzie trzymając gitarę. Miałam na razie pierwszą zwrotkę.
Human behave yourself,
you have burst at the seams
let it all fall out open your mouth
often I lie wide awake,
think of things I can make
but I don't seem to have the parts to build them
Human I wonder why you're a better make than I could ever build or create,
you know not love or hate
I am so scared of what will kill me in the end for I am not prepared,
I hope I will get the chance to be someone,
to be human,
look what we've done,
look what we've done...
Zostało jeszcze nam jedynie 15 minut a ja jeszcze nie ubrana! Wywaliłam całą garderobę aż znalazłam idealny zestaw. Ubrałam się i szybko zbiegłam na dół. Ubrałam buty i szybko wyszłam bo musiałam jeszcze wziąć Dani.
Pod villę chłopaków przyjechałyśmy 10 minut po 18 bo trafiałam na same czerwone światła. Zadzwoniłam i otworzył mi chłopak o ciemnej karnacji.
-Cześć wreszcie jesteście!
-Tak przepraszamy za spóźnienie ale nie mogłyśmy szybciej-powiedziała za mnie Dani.
-Wchodźcie!
Ściągnęłam sweter i buty i weszłam za Danielle do salonu.
-Cześć Ellie!
-Hej-powiedziałam i usiadłam na fotelu. Chłopcy włączyli telewizor i oglądaliśmy jakiś film. Potem wypadło na horror. Nie bałam się horrorów a wręcz przeciwnie. Śmieszyły mnie te wszystkie wymyślone sceny.
-Zagrajmy w butelkę!-krzyknął blondyn
-Ja nie gram-powiedziałam
-Czemu?
-Bo nie i koniec-powiedziałam i rozsiadłam się wygodniej oglądając jak pozostali siedzący na dywanie grają.
-Ja zaczynam bo wymyśliłem!-krzyczał cały czas Niall.
-Nie krzycz!-krzyknęłam
-Dobra zaczynaj-powiedzieli. Wypadło na Dani.
-Prawda czy wyzwanie?
-Wyzwanie-powiedziała
-Uuuuu-buczeli chłopcy
-Dam ci na sam początek łatwe. Pocałuj Liama-powiedział. Danielle to z wielką chęcią uczyniła nie mogąc oderwać się od swojego chłopaka. Potem ona wykręciła na chłopaka w lokach.
-Więc harty prawda czy wyzwanie?-ok więc wiem jak się nazywa. Harry...hmmm nawet ładnie. Ann się na pewno spodobał.
-Pytanie.
-Czy twoim zdaniem Ellie jest ładna?-zapytała i wszyscy spojrzeli na mnie.
-Emm tak-powiedział a ja spuściłam buraka. Gra się cały czas toczyła dopóki nie zasnęłam. Jedynie poczułam że ktoś mnie podnosi i wnosi po schodach. Otwarłam lekko oczy i ujrzałam blondynka.
-Śpij-powiedział i tak więc uczyniłam.
Następny dzień godzina 18.00
Jestem w studiu do którego przyjechałam jak na mnie późno bo o 8 a miałam być na 7 ale ciiii. Siedziałam sobie w moim ulubionym studiu A sama i zaczęłam komponować pewną piosenkę. Siedziałam na podłodze zapisując cały czas pisząc a później skreślając na kartce papieru a na udzie trzymając gitarę. Miałam na razie pierwszą zwrotkę.
Human behave yourself,
you have burst at the seams
let it all fall out open your mouth
often I lie wide awake,
think of things I can make
but I don't seem to have the parts to build them
Human I wonder why you're a better make than I could ever build or create,
you know not love or hate
I am so scared of what will kill me in the end for I am not prepared,
I hope I will get the chance to be someone,
to be human,
look what we've done,
look what we've done...
rozdział 3
Usiadłam na stołku za szybą gdzie siedziała Ann i inni ludzie którzy pracowali przy nagraniu mojego 2 albumu. Kiedy pokazali że mogę zaczynać usłyszałam pierwsze nuty utworu.
Kiedy skończyłam wyszłam i poszłam do stołówki zjeść drugie śniadanie. Jedną piosenkę nagrywamy z dwie godziny więc zgłodniałam. Usiadłam przy jednym ze stolików i sprawdzałam telefon. Wtedy dosiadła się do mnie Danielle.
-Hejka!
-Cześć co tam?-zapytałam
-Pójdziemy do galerii?-zapytała z nadzieją
-Mam nagrania
-A potem?
-No dobra-powiedziałam i skończyłam jeść. Pożegnałam się z Dani i poszłam ćwiczyć swoją nową piosenkę.
Godzina 13
Kiedy skończyłam ćwiczyć poszłam po Danielle i razem moim samochodem pojechałyśmy do galerii.
Kupiłam sobie dwie sukienki a potem usiadłyśmy
do jakiejś restauracji z oczywiście fastfoodami!
-Wiesz że chłopcy są w Londynie!-krzyknęła
-Jacy chłopcy?
-Liam i jego zespół-powiedziała
-Aha to super, ja idę do toalety-powiedziałam i wzięłam torebkę. Nie chciałam poznać ich zespołu więc postanowiłam tu przesiedzieć. Ale jak zwykle natrętna Danielle napisała że zaraz przyjdą i mam wychodzić bo wezwie ochronę która mnie sama weźmie. Więc musiałam iść.
-Wreszcie! Nie myślałaś chyba sobie że pozwolę ci siedzieć cały czas w toalecie-powiedziała do mnie z pod byka.-Oo już idą!-powiedziała a ja ubrałam okulary przeciwsłoneczne i grałam w gry na telefonie. Usłyszałam chrząknięcie. Popatrzyłam się na Dan która kazała mi się przywitać kiedy spojrzałam na chłopaków zobaczyłam ten sam zespół z którym podpisałam umowę!
-My się już znamy-powiedział chłopak który jest najprawdopodobniej chłopakiem Dani bo ją przytulał.
-Tak?
-Mamy podpisaną umowę z Ellie-powiedział chłopak w lokach.
-Aha-powiedziała Danielle patrząc się na mnie tym samym wzrokiem co wcześniej. Przesunęłam się i obok mnie usiedli jakiś blondyn i chłopak w vansach.
-Ja pójdę do toalety-powiedziała Danielle a ja spojrzałam się na nią wzrokiem proszę nie. Zostałam sama z nimi...
-Więc...
-Więc?-powiedziałam powtarzając za chłopakiem w lokach.
-Zaraz pójdziemy-powiedział Liam którego imię jako jednego zapamiętałam.
-My też.-bardzo interesująca rozmowa.
-Hej! Mam pomysł! Może byśmy się spotkali u nas i lepiej poznali-powiedział poruszając brwiami. Każdy z chłopców popatrzył się na siebie nawzajem i wybuchnęli gromkim śmiechem z powodu słów chłopaka w vansach.
-Kiedy?
-Na przykład dzisiaj?
-Ehh no dobrze.
-Yeahhh!-krzyknęli
-To weź Dani i przyjdźcie na 18.00-powiedział chłopak z czarnymi włosami.
-Dobrze to na razie-powiedziałam im na pożegnanie.
środa, 24 września 2014
rozdział 2
Następny dzień godzina 12.00
Powoli się zaczęłam ubierać bo mam niecałe już 2 godziny.
I poszłam do kuchni zrobić sobie śniadanie. Nawet nie wiem kiedy Ann wróciła i kiedy pojechała do pracy. Na śniadanie zrobiłam sobie kawę i kanapki z serem i pomidorem. Kiedy była już 13.30 postanowiłam wyjeżdżać no bo od mojego mieszkania do studia nie jest blisko.
Kiedy dojechałam byłam już lekko spóźniona dlatego szybko zaparkowałam auto i wybiegłam do biura Ann. Zapukałam i kiedy usłyszałam głośne proszę weszłam.
-Cześć sorry za spóźnienie ale nie mogłam szybciej bo były mega korki-wytłumaczyłam się
-Siadaj-powiedziała Ann-Ale najpierw poznaj menagera zespołu, Paula.
-Dzień dobry-powiedziałam
-Cześć-powiedział. Usiadłam na kanapie na przeciwko drugiej a Ann i Paul siedzieli za biurkiem. Nogi położyłam na stolik i włożyłam sobie słuchawki do uszu. Ann popatrzyła się na mnie krzywo a ja jedynie wzruszyłam ramionami i kontynuowałam.
Jest godzina 14.30 a ich wciąż nie ma.
-Kiedy oni będą?-zapytałam
-Zaraz powinni być-powiedział i rozległo się głośne pukanie. Do pokoju weszła piątka młodych chłopaków.
-Dzień dobry-powiedzieli zmachani-przepraszamy ale nie mogliśmy wejść bo fanki
-Dobrze siadajcie-chłopcy usiedli na przeciwko mnie na drugiej kanapie.
Pod koniec spotkania dostałam wiadomość od Danielle że czeka na mnie. Odpisałam jej że ok i szybko schowałam telefon.
-Dobrze tu są wasze umowy-powiedziała Ann podając nam wszystkim umowy. Po dokładnym przeczytaniu jej złożyłam na niej swój podpis.
-To koniec naszego dzisiejszego spotkania. Jutro Ellie nagrywasz Burn.
-Dobra do widzenia-powiedziałam i szybko wyszłam.
W recepcji zobaczyłam Danielle i moim samochodem pojechałyśmy do naszego mieszkania.
-No i jak ten zespół?-zapytała Danielle ściągając buty.
-Mogą być.
-A jak się nazywa ten zespół?
-A wiesz że nawet nie wiem?-powiedziałam jej wchodząc do kuchni i robiąc nam po kawie. Spotkanie trwało 2 godziny ale że panowie spóźnialscy się spóźnili więc 3 godziny! Ughhh
Następny dzień godzina 4.00
Niestety musiałam wstać o 4 bo na 6 mam być w studiu. Ubrałam się i poszłam szybko zjeść śniadanie.
Powoli się zaczęłam ubierać bo mam niecałe już 2 godziny.
I poszłam do kuchni zrobić sobie śniadanie. Nawet nie wiem kiedy Ann wróciła i kiedy pojechała do pracy. Na śniadanie zrobiłam sobie kawę i kanapki z serem i pomidorem. Kiedy była już 13.30 postanowiłam wyjeżdżać no bo od mojego mieszkania do studia nie jest blisko.
Kiedy dojechałam byłam już lekko spóźniona dlatego szybko zaparkowałam auto i wybiegłam do biura Ann. Zapukałam i kiedy usłyszałam głośne proszę weszłam.
-Cześć sorry za spóźnienie ale nie mogłam szybciej bo były mega korki-wytłumaczyłam się
-Siadaj-powiedziała Ann-Ale najpierw poznaj menagera zespołu, Paula.
-Dzień dobry-powiedziałam
-Cześć-powiedział. Usiadłam na kanapie na przeciwko drugiej a Ann i Paul siedzieli za biurkiem. Nogi położyłam na stolik i włożyłam sobie słuchawki do uszu. Ann popatrzyła się na mnie krzywo a ja jedynie wzruszyłam ramionami i kontynuowałam.
Jest godzina 14.30 a ich wciąż nie ma.
-Kiedy oni będą?-zapytałam
-Zaraz powinni być-powiedział i rozległo się głośne pukanie. Do pokoju weszła piątka młodych chłopaków.
-Dzień dobry-powiedzieli zmachani-przepraszamy ale nie mogliśmy wejść bo fanki
-Dobrze siadajcie-chłopcy usiedli na przeciwko mnie na drugiej kanapie.
Pod koniec spotkania dostałam wiadomość od Danielle że czeka na mnie. Odpisałam jej że ok i szybko schowałam telefon.
-Dobrze tu są wasze umowy-powiedziała Ann podając nam wszystkim umowy. Po dokładnym przeczytaniu jej złożyłam na niej swój podpis.
-To koniec naszego dzisiejszego spotkania. Jutro Ellie nagrywasz Burn.
-Dobra do widzenia-powiedziałam i szybko wyszłam.
W recepcji zobaczyłam Danielle i moim samochodem pojechałyśmy do naszego mieszkania.
-No i jak ten zespół?-zapytała Danielle ściągając buty.
-Mogą być.
-A jak się nazywa ten zespół?
-A wiesz że nawet nie wiem?-powiedziałam jej wchodząc do kuchni i robiąc nam po kawie. Spotkanie trwało 2 godziny ale że panowie spóźnialscy się spóźnili więc 3 godziny! Ughhh
Następny dzień godzina 4.00
Niestety musiałam wstać o 4 bo na 6 mam być w studiu. Ubrałam się i poszłam szybko zjeść śniadanie.
Napisałam kartkę Danielle że jestem na próbie i żeby dała mi klucze w studiu. Umyłam zęby i jedynie nałożyłam szminkę i byłam gotowa. Wsiadłam w samochód i pojechałam do studia.
Sorry za taką czcionkę ale coś się mi pomyliło
rozdział 1
Studio godzina 12.00
Po skończeniu próby przebrałam się i usiadłam na jednym z krzeseł stojących pod salą tańca. Czekałam na Danielle i razem z Ann która poszła do toalety mamy pójść coś zjeść. Kiedy zobaczyłam otwierające się drzwi ujrzałam kilku znajomych Dani. Wstałam i weszłam do sali. Tam stała Danielle przebraną już.
-Oo Hej!-krzyknęła i zaczęła mi machać.
-Cześć, idziemy?-zapytałam
-Tak chodźmy-powiedziała i wyszliśmy z sali do biura Ann. Czekała na nas na korytarzu już ubrana.
-No wreszcie!-powiedziała wyrzucając ręce w górę
-Chodźmy-i poszłyśmy. Jak zwykle była kłótnia gdzie pójdziemy na obiad. Ja chciałam pójść do jakiejś zdrowej sałatki a one chciały pójść do Nando's.
-Jestem gruba!-krzyknęłam do nich
-Tak bardzo. Jeden posiłek tu nic cie nie zaszkodzi.-powiedziała Danielle.
-Ha ha bardzo śmieszne-powiedziałam z sarkazmem.
Po szybkim obiedzie Ann wróciła do pracy a ja z Danielle do mojego i Ann apartamentu.
-Co będziemy robić?-zapytałam a ona nic. Powtórzyłam a ta dalej siedzi nosem w telefonie.
-Danielle!-krzyknęłam wyrywając jej telefon
-Ejjj!-powiedziała
-Ooo wreszcie mnie usłyszałaś mnie
-Słuchałam cię-powiedziała próbując wyrwać mi swój telefon
-No to co powiedziałam przed chwilą?-zapytałam
-Emmm
-No właśnie. Z kim tak piszesz?-zapytałam próbując przeczytać.-Kochanie kiedy się spotkamy?-powiedziałam udając głos Dani.
-Proszę oddaj mi go a ci powiem-zaproponowała a ja się zgodziłam. Kiedy go już jej oddałam ona go mocno przytuliła. (?) Okay...nie wnikam.
-No więc kto to Liam?
-To mój chłopak. Jesteśmy ze sobą 3 lata.
-Co?! Nie powiedziałaś mi?
-Chciałam ale nie było jakoś odpowiedniego momentu. Przepraszam-powiedziała i mnie przytuliła
-No dobrze wybaczam ci-powiedziałam i się uśmiechnęłam.
-Dobrze więc poczekaj zaraz dam ci jakieś ubrania na przebranie i się sama przebiorę-powiedziałam a ona wróciła do telefonu.
Przebrałam się i wzięłam legginsy i jakąś bluzkę dla niej.
Po skończeniu próby przebrałam się i usiadłam na jednym z krzeseł stojących pod salą tańca. Czekałam na Danielle i razem z Ann która poszła do toalety mamy pójść coś zjeść. Kiedy zobaczyłam otwierające się drzwi ujrzałam kilku znajomych Dani. Wstałam i weszłam do sali. Tam stała Danielle przebraną już.
-Oo Hej!-krzyknęła i zaczęła mi machać.
-Cześć, idziemy?-zapytałam
-Tak chodźmy-powiedziała i wyszliśmy z sali do biura Ann. Czekała na nas na korytarzu już ubrana.
-No wreszcie!-powiedziała wyrzucając ręce w górę
-Chodźmy-i poszłyśmy. Jak zwykle była kłótnia gdzie pójdziemy na obiad. Ja chciałam pójść do jakiejś zdrowej sałatki a one chciały pójść do Nando's.
-Jestem gruba!-krzyknęłam do nich
-Tak bardzo. Jeden posiłek tu nic cie nie zaszkodzi.-powiedziała Danielle.
-Ha ha bardzo śmieszne-powiedziałam z sarkazmem.
Po szybkim obiedzie Ann wróciła do pracy a ja z Danielle do mojego i Ann apartamentu.
-Co będziemy robić?-zapytałam a ona nic. Powtórzyłam a ta dalej siedzi nosem w telefonie.
-Danielle!-krzyknęłam wyrywając jej telefon
-Ejjj!-powiedziała
-Ooo wreszcie mnie usłyszałaś mnie
-Słuchałam cię-powiedziała próbując wyrwać mi swój telefon
-No to co powiedziałam przed chwilą?-zapytałam
-Emmm
-No właśnie. Z kim tak piszesz?-zapytałam próbując przeczytać.-Kochanie kiedy się spotkamy?-powiedziałam udając głos Dani.
-Proszę oddaj mi go a ci powiem-zaproponowała a ja się zgodziłam. Kiedy go już jej oddałam ona go mocno przytuliła. (?) Okay...nie wnikam.
-No więc kto to Liam?
-To mój chłopak. Jesteśmy ze sobą 3 lata.
-Co?! Nie powiedziałaś mi?
-Chciałam ale nie było jakoś odpowiedniego momentu. Przepraszam-powiedziała i mnie przytuliła
-No dobrze wybaczam ci-powiedziałam i się uśmiechnęłam.
-Dobrze więc poczekaj zaraz dam ci jakieś ubrania na przebranie i się sama przebiorę-powiedziałam a ona wróciła do telefonu.
Przebrałam się i wzięłam legginsy i jakąś bluzkę dla niej.
Wtedy usłyszałam dzwonek mojego telefonu. Szybko odebrałam.
-Cześć! Nie uwierzysz co się stało!-krzyknęła do telefonu Ann
-Co się stało?
-Jutro podpisujesz kontrakt z pewnym zespołem!
-Jakim?
-Nie powiem ci. Jutro o 14 w moim biurze. Nie spóźnij się.
-Dobrze cieszę się pa!-i się rozłączyłam.
poniedziałek, 22 września 2014
Prolog
Może i nie jestem perfekcyjna ale jestem prawdziwa i jestem sobą. Ludzie mnie właśnie za to nienawidzą. Za to że jestem sobą. Oni chcą żebym była taka jaką oni chcą mnie. Nie rozumiem ich, po co mówią o mnie rzeczy które nie są prawdą. Śmieszą mnie takie rzeczy. Naprawdę! Będzie to nowy hit telewizyjny!
Bycie piosenkarką to to właśnie co mogę robić. To sprawia mi radość. Kiedy śpiewam i tańczę przechodzę w inny świat gdzie nikt nie ma dostępu. Kocham grać na gitarze i pianinie! Większość chłopaków nigdy na mnie nie zwracali uwagi a teraz to się zmieniło. Ale jedno zapamiętałam w biznesie muzyki...musisz mieć mocną dupę żeby przeżyć w tym. Nie ważne jak cię ludzie będą nienawidzić ty zawsze będziesz upokarzana. Nienawidzę tych wszystkich wywiadów, gal, kamer i paparazzich. Wywiady- to tam właśnie ludzie chcą mnie ośmieszyć. Gale nic nie jest prawdziwe. To tam pokazuję jak sztuczna jestem. Te wszystkie sztuczne uśmiechy i łzy. Nienawidzę tego. Paparazzi śledzą cię na każdym kroku. Nie możesz się ubierać w dresy i mieć rozczochrane włosy bo oni będą cię oceniać.
To nie oni są od oceniania tylko ja!
To ja wyznaczam sobie cele a nie oni!
Gale nie są oryginalne. Każdy wygląda tam tak samo. I jeszcze mają prawo oceniać ubiór osób który różni się od pozostałych.
Możecie mnie teraz obrażać oceniać ale to jest moje zdanie i go nie zmienię.
Bycie piosenkarką to to właśnie co mogę robić. To sprawia mi radość. Kiedy śpiewam i tańczę przechodzę w inny świat gdzie nikt nie ma dostępu. Kocham grać na gitarze i pianinie! Większość chłopaków nigdy na mnie nie zwracali uwagi a teraz to się zmieniło. Ale jedno zapamiętałam w biznesie muzyki...musisz mieć mocną dupę żeby przeżyć w tym. Nie ważne jak cię ludzie będą nienawidzić ty zawsze będziesz upokarzana. Nienawidzę tych wszystkich wywiadów, gal, kamer i paparazzich. Wywiady- to tam właśnie ludzie chcą mnie ośmieszyć. Gale nic nie jest prawdziwe. To tam pokazuję jak sztuczna jestem. Te wszystkie sztuczne uśmiechy i łzy. Nienawidzę tego. Paparazzi śledzą cię na każdym kroku. Nie możesz się ubierać w dresy i mieć rozczochrane włosy bo oni będą cię oceniać.
To nie oni są od oceniania tylko ja!
To ja wyznaczam sobie cele a nie oni!
Gale nie są oryginalne. Każdy wygląda tam tak samo. I jeszcze mają prawo oceniać ubiór osób który różni się od pozostałych.
Możecie mnie teraz obrażać oceniać ale to jest moje zdanie i go nie zmienię.
niedziela, 21 września 2014
Bohaterowie
Ellie Goulding
22 lata
Początkująca piosenkarka
Ann Mendler
22 lata
Przyjaciółka jak i menagerka Ellie
Danielle Peazer
24 lata
Tancerka
Przyjaciółka Ellie i Ann. Dziewczyna Liama.
Zayn Malim
Harry Styles
Liam Payne
Louis Tomlinson
Niall Horan
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)













