sobota, 27 września 2014

rozdział 9

Następny dzień 9.00

Razem z Niallem leżeliśmy na moim łóżku kompletnie nadzy jedynie okryci pościelą. Było mi tak dobrze. Głaskał mnie po głowie a ja rozmyślałam cały czas.
-Wstajemy?-powiedziałam
-Nie chce mi się
-Zaraz muszę nakarmić Olivię
-Dobrze to idź a ja poleżę-powiedział i bardziej się rozciągnął
-Emm-zarumieniłam się bo nie pójdę naga do łazienki.-Mógłbyś pójść pierwszy?
-Niedawno się kochaliśmy-powiedział co jeszcze bardziej spowodowało że poczerwieniałam.
-No dobrze ale masz się odwrócić-powiedziałam na co on spoglądnął na mnie spod byka-Proszę?
-Dobra...-i się odwrócił a ja szybko poszłam do łazienki się wykąpać.
Wysuszyłam włosy i z ręcznikiem uwiązanym wokół ciała poszłam do garderoby.
-Wiesz że możesz cały czas tak chodzić?-powiedział poruszając śmiesznie brwiami.
-Nie dziękuję-i kontynuowałam wybieranie stroju. Niall poszedł się umyć.
Kiedy wrócił już ubrany i gotowy ja wciąż nie miałam w co się ubrać.
-Pomóż mi-powiedziałam błagalnie
-Dobrze-i usiadł obok mnie na podłodze.-Bo wiesz mogę też ci pomóc w wyborze bielizny
-Nie nie trzeba-odpowiedziałam szybko spuszczając buraka. Kiedy wreszcie pomógł mi mogłam zejść na dół zrobić śniadanie.
Na śniadanie zrobiłam tosty a do tego kawę. 
Szybko zjadłam i zrobiłam śniadanie Olivii. Po chwili Niall zszedł z nią na rękach. 
-Proszę-i posadziłam ją na specjalnym krześle dla dzieci. Jadła wszystko brudzą się i stół. Kiedy skończyła jeść poszła do swojego pokoiku bawić się. A ja z Niallem usiedliśmy na tarasie. 
-Musisz iść dzisiaj do studia?-zapytałam łapiąc go za rękę
-Niestety-i pocałował mnie w wierzch dłoni.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz