piątek, 26 września 2014

rozdział 3

Usiadłam na stołku za szybą gdzie siedziała Ann i inni ludzie którzy pracowali przy nagraniu mojego 2 albumu. Kiedy pokazali że mogę zaczynać usłyszałam pierwsze nuty utworu.
Kiedy skończyłam wyszłam i poszłam do stołówki zjeść drugie śniadanie. Jedną piosenkę nagrywamy z dwie godziny więc zgłodniałam. Usiadłam przy jednym ze stolików i sprawdzałam telefon. Wtedy dosiadła się do mnie Danielle.
-Hejka!
-Cześć co tam?-zapytałam
-Pójdziemy do galerii?-zapytała z nadzieją
-Mam nagrania
-A potem?
-No dobra-powiedziałam i skończyłam jeść. Pożegnałam się z Dani i poszłam ćwiczyć swoją nową piosenkę.

Godzina 13 

Kiedy skończyłam ćwiczyć poszłam po Danielle i razem moim samochodem pojechałyśmy do galerii. 
Kupiłam sobie dwie sukienki a potem usiadłyśmy
do jakiejś restauracji z oczywiście fastfoodami! 
-Wiesz że chłopcy są w Londynie!-krzyknęła
-Jacy chłopcy?
-Liam i jego zespół-powiedziała
-Aha to super, ja idę do toalety-powiedziałam i wzięłam torebkę. Nie chciałam poznać ich zespołu więc postanowiłam tu przesiedzieć. Ale jak zwykle natrętna Danielle napisała że zaraz przyjdą i mam wychodzić bo wezwie ochronę która mnie sama weźmie. Więc musiałam iść. 
-Wreszcie! Nie myślałaś chyba sobie że pozwolę ci siedzieć cały czas w toalecie-powiedziała do mnie z pod byka.-Oo już idą!-powiedziała a ja ubrałam okulary przeciwsłoneczne i grałam w gry na telefonie. Usłyszałam chrząknięcie. Popatrzyłam się na Dan która kazała mi się przywitać kiedy spojrzałam na chłopaków zobaczyłam ten sam zespół z którym podpisałam umowę!
-My się już znamy-powiedział chłopak który jest najprawdopodobniej chłopakiem Dani bo ją przytulał. 
-Tak?
-Mamy podpisaną umowę z Ellie-powiedział chłopak w lokach.
-Aha-powiedziała Danielle patrząc się na mnie tym samym wzrokiem co wcześniej. Przesunęłam się i obok mnie usiedli jakiś blondyn i chłopak w vansach.

-Ja pójdę do toalety-powiedziała Danielle a ja spojrzałam się na nią wzrokiem proszę nie. Zostałam sama z nimi...
-Więc...
-Więc?-powiedziałam powtarzając za chłopakiem w lokach.
-Zaraz pójdziemy-powiedział Liam którego imię jako jednego zapamiętałam.
-My też.-bardzo interesująca rozmowa. 
-Hej! Mam pomysł! Może byśmy się spotkali u nas i lepiej poznali-powiedział poruszając brwiami. Każdy z chłopców popatrzył się na siebie nawzajem i wybuchnęli gromkim śmiechem z powodu słów chłopaka w vansach.
-Kiedy?
-Na przykład dzisiaj?
-Ehh no dobrze.
-Yeahhh!-krzyknęli
-To weź Dani i przyjdźcie na 18.00-powiedział chłopak z czarnymi włosami. 
-Dobrze to na razie-powiedziałam im na pożegnanie.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz