sobota, 27 września 2014

rozdział 8

Tydzień później godzina 18.30

Za 30 minut jest gala Brit awards. Ubrana wyszłam z limuzyny na czerwony dywan do zdjęcia niestety.

Usiadłam przy stoliku koło Rity Ory i rozpoczęła się gala.

Dostałam nagrodę dla najlepszej piosenkarki. Zespół który już wiem jak się nazywa wygrał nagrodę za najlepszy zespół jak zwykle musiała być jakaś śmieszna sytuacja. Harry spóźnił się bo był w toalecie. Blondynek musiał iść z kulami bo miał wcześniej problemy z kolanem.
Razem z Danielle która była ze mną i z Liamem pojechałyśmy do mojego domu bo jutro przyjeżdża Olivia. Dałam Dan jakieś spodenki a sama ubrałam się w moją piżamę i poszłam spać.

Następny dzień 17.00

Kiedy robiłam kolację którą okazał się być omlet z pomidorami usłyszałam dzwonek mojego telefonu. Dzwonił blondynek.
-Halo?
-Cześć Ellie jesteś wolna?-zapytał
-Zaraz ma do mnie przyjść kuzynka
-A mógłbym przyjechać?
-No dobrze
-Będę za 10 minut-powiedział i się rozłączył.
Jeśli mam mieć gości muszę się iść przebrać. Poprawiłam sobie koka i zeszłam na dół bo usłyszałam dzwonek do drzwi. Otworzyłam a za nimi blondyn z butelką wina.
-Hej!-powiedziałam i przytuliłam go
-Cześć
-Wchodź bo zimno jest już-powiedziałam zamykając za nim drzwi. Ściągnął buty i kurtkę zmierzając do kuchni. 
-Chcesz omleta?
-Nie dziękuję jadłem już-powiedział 
-Zróbmy zakład dobrze?-zaproponował. Rozważałam wszystkie tak i nie lecz wybrałam że przystanę na jego propozycje. I pokiwałam głową.
-Więc jeśli zgadnę imię twojej kuzynki zrobisz wszystko co chcę a jeśli nie to ja zrobię wszystko co ty chcesz-powiedział
-Dobrze-i podaliśmy sobie dłonie. 
Kiedy skończyłam jeść jedzenie Niall powiedział
-Olivia-i rozległo się pukanie do drzwi.
-Cześć Ellie!-krzyknęła ciocia margaret
-Cześć ciociu, cześć Olivia!
-Dobrze to ja was zostawiam na razie przyjadę po nią za trzy dni-i wyszła. Wzięłam małą za rączkę i razem z jej plecaczkiem poszłyśmy do blondynka.
-Olivia to Niall
-Twój chlopak?
-Nie!-powiedziałam rumieniąc się
Olivię odstawiłam do pokoju gościnnego bo zasnęła i zeszłam na dół do Nialla.
-Chodź pokażę ci pokój gdzie możesz spać-i razem z nim poszłam na schody.
W połowie zatrzymał mnie i powiedział:
-Zgadłem.-powiedział uśmiechając się. Pierw nie wiedziałam o co chodzi ale później zrozumiałam.
-Więc co chcesz żebym zrobiła?
-Zamknij oczy.
-Zamknę oczy a ty nie pozwolisz mi już nigdy ich otworzyć i-i w tym momencie przygwoździł mnie do ściany dając mi całusa w usta.
-Nie otwieraj oczu. Zaufaj mi.-powiedział i pocałunkami przeniósł się na szyję i dekolt. Ściągnął swoją bluzkę i rzucił ją na schody. Podniósł mnie a ja owinęłam nogami jego biodra i przenieśliśmy się do mojej sypialni. Ściągnął mi bluzkę ale kiedy chciał ściągnąć mi spodenki zatrzymałam go.
-Niall w pokoju obok jest dziecko-powiedziałam patrząc mu w oczy.
-Spokojnie będziemy cicho-posłuchałam go i kontynuowaliśmy przyjemności. Po tym zatopiliśmy się w sobie i zasnęliśmy.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz